Sroga lekcja w dwumeczu z mistrzyniami

W ubiegłą niedzielę oraz wtorek przyszło nam rozegrać zaległe mecze z drużyną Polonii Bytom w ramach 13 i 14 kolejki PLHK. Nikt nie liczył na wyrównaną walkę w tych spotkaniach. Oczywiste było, że jedyną rzeczą, o jaką możemy walczyć to jak najmniej straconych bramek.

Niedzielny mecz rozpoczęłyśmy w bramce z wracającą po kontuzji kolana Joanną Bukałą. Trener miał do dyspozycji 2 formacje ataku, 3 obrońców oraz dwie zawodniczki rezerwowe. Stanu 0:0 udało nam się bronić do 5 minuty meczu. Pierwszą bytomianką, która wpisała się na listę strzelców została nasza była zawodniczka Małgorzata Synowiec. Kolejne 4 bramki straciłyśmy w serii. Średnio co pół minuty Asia wyciągała krążek z bramki. W I tercji mistrzynie trafiały jeszcze w 13, 16 i 17 minucie, łącznie zdobywając 8 goli. II tercję rozpoczęłyśmy ze zmianą w ustawieniu - napastniczkę i naszą kapitan Kingę Niechwiej trener przesunął do obrony, a na jej miejsce w ataku pojawiła się Daria Habel. W 6 minucie II odsłony meczu po kolejnych czterech straconych bramkach trener zdecydował się na zmianę naszych goalie i miejsce Asi zajęła Magdalena Radwańska. Na niewiele to się jednak zdało. Bytomianki mijały nas bez problemu robiąc w naszej tercji co chciały. Ostrzeliwały naszą bramkę spod niebieskiej, z okolic bulików czy też wjeżdżając tuż z za bramki. Każda z trudem wypracowana przez nas próba ataku była szybko tłumiona w tercji neutralnej przez obrończynie przeciwniczek. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:31 z czego 3 bramki mistrzynie zdobyły grając w przewadze, a dwie w osłabieniu.

Przed kolejnym meczem mieliśmy dzień wolny, był więc czas na regenerację obolałych mięśni i zastanowienie się nad tym co możemy zrobić i co zmienić w swojej grze aby we wtorek było lepiej.   Motywując się wzajemnie i podnosząc na duchu, rozpoczęłyśmy mecz z okrzykiem „ hakuna matata”. Niestety sytuacja z meczu niedzielnego powtórzyła się i ponownie worek z bramkami w 5 minucie otworzyła Małgorzata Synowiec. Po II tercjach wydawało się, że jest szansa na obronę zdecydowanie lepszego wyniku, bowiem przez 40 min bytomianki trafiły tylko 13-krotnie. Niestety naszego skupienia, sił, wiary i zaparcia nie wystarczyło na ostatnie 20 min. 13 straconych bramek w III tercji… warto zauważyć, że w tym czasie sędziowie wyjątkowo nie mieli dla nas litości i wyłapywali przewinienia ( nie będziemy gdybać czy słuszne) aż 7- krotnie, z czego aż 3 razy byłyśmy zmuszone grać w podwójnym osłabieniu…

Obecnie przygotowujemy się do kolejnych meczy z Polonią Bytom, które zagramy na wyjeździe 28 oraz 29 lutego. Będziemy walczyć o jeszcze niższe wyniki na korzyść przeciwnika…

Serdecznie dziękujemy naszym kibicom za wsparcie. Wiedza, że jest jeszcze ktoś, kto w nas wierzy daje nadzieję na nadejście lepszych czasów dla naszego zespołu, o co będziemy się usilnie starać.

KS CRACOVIA 1906 – TMH POLONIA BYTOM
Niedziela (15.01.2017)

0:31 (0:8, 0:11, 0:12)

Karne minuty: 10:6

Bramki: Małgorzata Synowiec (6), Karolina Późniewska (5), Magdalena Czaplik (8), Klaudia Chrapek (4), Klaudia Kaleja (3), Aneta Cygan (3), Wiktoria Dziwok (2)

Skład: J. Bukała (M. Radwańska od 25:01) – K. Niechwiej,A. Kapanowska, E. Surówka, A. Kobylańska, D. Habel – E. Synowiec, M. Mroczka, K. Łabędź, J. Burzydło, W. Ziółkowska – K. Paprocka

Wtorek (17.01.2017)

0:26 (0:6, 0:7, 0:13)

Karne minuty: 22:4

Bramki: Małgorzata Synowiec (1), Magdalena Czaplik (5), Olivia Tomczok (4), Karolina Późniewska (6), Klaudia Kaleja (4), Klaudia Chrapek (4), Wiktoria Dziwok (2)

Skład: J. Bukała (M. Radwańska n/g) – E. Synowiec, M. Mroczka, W. Ziółkowska, K. Niechwiej, J. Burzydło – A. Kapanowska, K. Łabędź, A. Kobylańska, E. Surówka – D. Habel, K. Paprocka

Galerie z niedzielnego meczu : fot.E.Synowiec (google) fot.T.Jasiński (hokej.net)