Pierwsze zwycięstwo!

Tak jak zapowiadałyśmy, niedzielny wieczór był niezwykle emocjonujący. Sądzimy, że każdy kto postanowił go spędzić z nami tego nie żałuje. W końcu zdobyłyśmy 3 punkty, chociaż biorąc pod uwagę kilka niefortunnych zdarzeń przed spotkaniem, miałyśmy wiele obaw czy będziemy w stanie dominować na lodzie. Po pierwsze, ze względów zdrowotnych ze składu wypadła nasza kapitan Karolina Smach, grająca na obronie. W efekcie trener miał do dyspozycji tylko 3 obrońców… Po drugie, dość poważna kontuzja kolana wyeliminowała z gry bramkarkę Asię Bukałę. Trzymamy mocno kciuki za jej powrót do zdrowia i mocno ją wspieramy. Awaryjnie więc między słupkami stanęła Ola Kapanowska, która co prawda miała okazję trenować na tej pozycji ale zdecydowanie preferuje grę w polu.  Nasz cel na mecz – pressing i zamknięcie gry w tercji przeciwniczek, nie wpuszczanie ich w naszą strefę obronną oraz blokowanie wszelkich strzałów.

Tercja pierwsza to znaczna przewaga na lodzie naszego zespołu i udana realizacja założeń. Pomimo kontroli gry, cały czas brakowało skuteczności. Dopiero w ostatniej minucie Kinga Niechwiej długim podaniem z naszej tercji posłała krążek do wysuniętej Dominiki Sopaty, a ta w akcji 1 na 1 umiejętnie puściła go po lodzie między parkany nowotarskiej bramkarki dając nam tym samym prowadzenie w meczu.
W drugiej części spotkania nie zwolniłyśmy tempa. Efektem była akcja Agnieszki Kobylańskiej oraz Wiolety Ziółkowskiej w 39 minucie spotkania. Wiola grająca na lewym skrzydle próbowała umieścić krążek w bramce strzałem z ostrego kąta, niestety bramkarka odbiła go za lewy słupek. Nasza skrzydłowa podebrała go i podała do ustawionej przed polem bramkowym Agi, a ta dokończyła dzieła celnym strzałem nad prawym barkiem goalie gości. I tak miałyśmy komfortowe prowadzenie dwiema bramkami.
W ostatniej tercji ambitniejsza gra dziewczyn z Nowego Targu oraz zdekoncentrowanie w naszych szeregach miały odzwierciedlenie w statystykach. Strzały w meczu to odpowiednio 10-3, 11-3, 8-11. Na szczęście Ola w nowej roli spisała się świetnie i w swoim debiucie jako bramkarka zaliczyła pierwszy shutout. Gratulujemy Olka!
Sygnał kończący mecz to wybuch ogromnej radości w naszych szeregach. W końcu udało nam się pokazać kibicom, że potrafimy wygrywać.
Dziękujemy wam za przybycie i głośny doping :) Obecnie na koncie mamy 4 punkty, a w przyszły weekend będzie okazja na zdobycie kolejnych trzech.
W sobotnie popołudnie zmierzymy się w meczu rewanżowym z Podhalem na lodowisku w Nowym Targu. Jedziemy tam tylko po zwycięstwo.
 
KS CRACOVIA 1906 – MMKS PODHALE NOWY TARG  2:0 (1:0; 1:0; 0:0)

1:0 Sopata Dominika – Niechwiej Kinga  (19:14)
 
2:0Kobylańska Agnieszka – Ziółkowska Wioleta  (38:47)
 
 
Karne minuty: 4:6
 
Sędziowali: Marcin Młynarski (główny), Krzysztof Zawiłowicz, Piotr Zamożniak (liniowi)
 
 
Skład KS CRACOVIA 1906: Aleksandra Kapanowska, Daria Habel (n/g) – Magda Mroczka, Ewa Synowiec, Joanna Burzydło, Agnieszka Kobylańska (2), Wioleta Ziółkowska – Kinga Niechwiej (2), Karolina Baran, Dominika Sopata, Karolina Wielogórska – Katarzyna Łabędź, Karolina Barcik, Julia Lis, Katarzyna Delkowska