Cud w Krynicy?

Jak już wcześniej informowałyśmy, w miniony weekend wzięłyśmy udział w Międzynarodowym Turnieju Hokeja Kobiet w Krynicy-Zdroju. Po nieudanym sezonie ligowym zależało nam na pokazaniu się z jak najlepszej strony i udowodnieniu, że naszej drużyny na straty spisywać nie wolno ;) Chociaż trzeba przyznać, że przeciwniczki zapowiadały się wyjątkowo mocne. Warto wspomnieć, że mecze były rozgrywane w systemie 2x20min, każdy z każdym. Drużyna zwycięska otrzymywała 3 pkt, w przypadku remisu oba zespoły otrzymywały po 1 pkt.

W sobotę o godz. 14:00 na pierwszy ogień stanęłyśmy do walki ze słowackim zespołem MsHKM Źilina.  Jedyna informacja, jaką miałyśmy o naszych przeciwniczkach to taka, że zdarza im się grać trochę brutalnie na bandach. Początek meczu w naszym wykonaniu był nieco chaotyczny, co mogło wynikać z możliwości gry aż na 4 formacje ataku i krótkie 40-60 sekundowe zmiany, a my raczej przywykłyśmy do mniejszej rotacji w sezonie ligowym ;) Efektem tego było prowadzenie po kilku minutach drużyny słowackiej, aż 0:2. Na szczęście po opanowaniu początkowego bałaganu, zaczęłyśmy grać tak jak się należy i do szatni na przerwę schodziłyśmy z wynikiem 1:2, po bramce Agnieszki Kobylańskiej. W 2 części meczu, poprawna gra obrońców oraz bramkarki Magdy Radwańskiej, która zmieniła Asię Bukałę pozwoliła nam na zakończenie tej tercji z 0 z tyłu, a skuteczny strzał z prawego skrzydła Oli Florek dał nam satysfakcjonujący remis 2:2.  Po meczu w całkiem dobrych humorach udałyśmy się do pensjonatu, gdzie zjadłyśmy obiad i mogłyśmy cieszyć się czasem wolnym. Część z nas postanowiła wybrać się na małe zwiedzanie Krynicy i udała się w stronę centrum, a konkretniej na słynny deptak. Po miłym spacerku mimo niesprzyjającej pogody wróciłyśmy w miarę wcześnie do pensjonatu, aby zregenerować siły przed dwoma kolejnymi meczami.

Niedzielę zaczęłyśmy pobudką o 7:00, szybkim śniadaniem i gotowe do działania stawiłyśmy się na lodowisku o 8:00. Godzinę później po odegraniu hymnów obu krajów rozpoczęłyśmy starcie z drużyną z Koszyc. W teorii miało to być dla nas najłatwiejsze spotkanie w ten weekend. Z ICE DREAM grałyśmy do tej pory dwukrotnie, obydwa spotkania wygrywając (ostatnio na turnieju w Krakowie  30 kwietnia 2016 roku, wynik 4:2). Pierwsza tercja zgodnie z założeniem zakończyła się dla nas zwycięskim wynikiem 1:0, ponownie po strzale Oli Florek, a 100% skuteczność na bramce zaliczyła tym razem Bukała. Żadna z nas nie spodziewała się jednak, ile emocji czeka nas w kolejnej odsłonie…Dzięki naszej kapitan Kindze Niechwiej zyskałyśmy prowadzenie 2:0, niestety liczne kary nakładane na nasz zespół przez sędziów nie ułatwiały nam osiągnięcia celu, jakim było zdobycie 3 punktów. Dziewczyny z Koszyc dogoniły wynik na 2:1. Sypały się kolejne kary i zaczęło się robić dość nerwowo. Na 2,5 min przed końcem meczu za trzymanie karę mniejszą otrzymała Aga Kobylańska. Niestety nie dane jej było „odpocząć” całych 2 minut i na tablicy po paru sekundach  widniał wynik 2:2. Jakby nieszczęść było mało minutę przed końcem meczu słowacka zawodniczka najeżdżając z krążkiem na naszą bramkę w starciu z Ewą Synowiec przewróciła się. Pomimo iż Ewa nie zrobiła nic nieprzepisowego sędzia postanowił podyktować rzut karny. I tak oto Magda, która wymieniła Asię w bramce po I tercji wyciągała krążek z siatki po raz trzeci w tym meczu, a nad nami wisiało widmo przegranej… Złość sportowa pozwoliła nam jednak na zebranie ostatnich sił i świetnym najazdem oraz strzałem z prawej strony Agnieszka Kobylańska ustaliła wynik meczu na 3:3.

Niedosyt po tym spotkaniu jednak pozostał, a biorąc pod uwagę, że czekał nas już tylko najtrudniejszy mecz turnieju wizja zdobycia raptem 2 punktów we wszystkich starciach nikomu humoru nie poprawiała. Po przerwie na odpoczynek i uzupełnienie kalorii wyszłyśmy na lód po raz ostatni o godz. 13:00. Gra przeciwko MKHL KTH miała dla nas szczególne znaczenie, również ze względu na obecność w ich składzie kilku dziewczyn, które w sezonie ligowym wspierały naszą drużynę w rozgrywkach PHLK ( Ewelina Hajduk, Zuza Baran, Dominika Sopata, Wiktoria Gogoc oraz Karolina Pasiut, Natalia Wrona). Już od pierwszych sekund krynickie hokeistki raz po raz atakowały naszą bramkę, ambitnie bronioną przez Asię. My również nie pozostawałyśmy dłużne. Nie ograniczałyśmy się do gry defensywnej, próbując swoich sił w tercji przeciwniczek. Nasze starania się opłaciły i ponownie za sprawą Agi Kobylańskiej schodziłyśmy do szatni w lekkiej euforii prowadząc w tym spotkaniu 1:0. Emocje jednak trzeba było jeszcze stonować, bowiem w ciągu 20 kolejnych minut wiele się mogło zdarzyć. Ku naszej radości na początku drugiej odsłony na listę strzelców wpisała się Renata Bukowska, dając nam prowadzenie 2:0! Gra z każdą minutą zaczęła się robić coraz bardziej nerwowa. Kryniczanki z lekką irytacją ostrzeliwały naszą bramkę, co w końcu poskutkowało i w połowie II części mieliśmy stan 2:1. Ponownie zaczęły się sypać kary dla naszego zespołu, ale dzielnie się broniłyśmy. Asia Bukała zagrała mecz życia i m.in. dzięki temu dowiozłyśmy wynik do końca! Radości nie było końca! Chyba żadna z nas realnie patrząc nie spodziewała się takiego wyniku. W historii drużyny tylko dwukrotnie do tej pory udawało nam się zwyciężyć zespół KTH, 21.02.2009 (4:3) oraz 19.02.2011 (3:1). Przeszczęśliwe ze zdobycia łącznie 5 punktów, ze srebrnymi medalami na szyjach w końcu dumnie mogłyśmy wrócić do Krakowa, jako jedyna niepokonana drużyna na turnieju!!!

Skład KS CRACOVIA 1906: Joanna Bukała, Magdalena Radwańska – Ewa Synowiec, Kinga Niechwiej, Ola Rospond, Agnieszka Kobylańska, Joanna Burzydło – Magda Mroczka, Karolina Smach, Katarzyna Łabędź, Karolina Wielogórska, Daria Habel – Wioleta Ziółkowska, Emily Surówka, Agnieszka Krynicka-Ślusarek – Aleksandra Florek, Renata Bukowska, Karolina Barcik

Wyniki wszystkich spotkań: (i najlepsze zawodniczki meczu)
18.03.2017 sobota
MKHL KTH - Ice Dream Kosice  15:1  
MsHKM Zilina - KS Cracovia 1906 2:2 / MVP: Lodnanova Veronika, Kobylańska Agnieszka
MKHL KTH - MsHKM Zilina 3:1

19.03.2017 niedziela
KS Cracovia 1906 - Ice Dream Kosice 3:3  / MVP: Hudakowa Nina, Magdalena Mroczka
MsHKM Zilina - Ice Dream Kosice 9:0
MKHL KTH - KS Cracovia 1906 1:2 / MVP: Sopata Dominika, Joanna Bukała

 
Klasyfikacja turnieju: 
    1. MKHL KTH Krynica-Zdrój – 6 pkt
    2. 1906 Cracovia Kraków – 5 pkt
    3. MsHKM Zilina – 4 pkt
    4. Ice Dream Kosice – 1 pkt

Wyróżnienia indywidualne: 
    najlepsza bramkarka - Natalia Dzurillova (Zilina)
    najlepsza obrończyni - Wiktoria Gogoc (MKHL) 
    najlepsza napastniczka - Natalia Wrona (MKHL)